czwartek, 1 czerwca 2017

Widmowy pamiętnik

Hej!

Dzień Dziecka dzisiaj, Skarbeńki Wy moje!
Z racji tego, iż jest to raczej miłe wspomnienie z dzieciństwa (prawda?), dzisiaj będzie nieco bajecznie, nieco fantastycznie, nieco bardziej fantasy! Będzie też nieco strasznie... że tak powiem w sosie słodko-kwaśnym. Bo wraz z upływem lat, coraz mniej prezentów dostajemy, a coraz więcej w ten dzień dajemy, prawda? :)

Ano właśnie, jak te Wasze Dni Dziecka wyglądały?
Najwcześniejsze widmowe wspomnienie z dzieciństwa: podstawówka. Uroczysty apel na korytarzu, a później gry i zabawy na boisku pod szkołą, konkursy przebierańców i pączki z herbatą. Jednego roku Widmo był przebrany za robota z przyszłości! Trochę taki Bender z Futuramy, trochę Terminator, ale w sumie takie kanciaste, niebieskie monstrum z antenką.

sobota, 13 maja 2017

Widmowy pamiętnik

Hej!

Trzynastego... nawet w maju jest wiosna! :)
O taki pogodowy żarcik. W sumie było dziś całkiem ciepło jak na ostatnie dni. Można było odetchnąć mokrym powietrzem. Znacie to mokre, wiosenne powietrze? Tak pachnie wiosna, zieleń jest mokra i oblepia płuca mgiełką.

Sobota to całkiem optymistyczny dzień. Wiecie, który dzień jest najmniej optymistyczny? Środa. Najwięcej samobójstw ma miejsce w środę. Nie podam tutaj dokładnych statystyk, po prostu gdzieś o tym przeczytałem. Internet... cóż, podobno amerykańscy naukowcy to potwierdzają.
Nie piątek, o dziwo nie poniedziałek, a środa.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Inspiracje... vol.10

Hej!

Na początek słówko wyjaśnienia... Coś technologia mi spłatała figla i wczorajszy erotyk się nie pojawił. Post zaplanowany na 22:00 wyparował z bloga i nie ma po nim śladu. Dziwne. No cóż, czasami bywa tak, że nie wszystko układa się po naszej myśli, prawda?

Przyznam szczerze, że nieco mnie to zirytowało. Zamiast więc tworka erotykopodobnego, coś Wam szepnę na temat Inspiracji...

niedziela, 19 marca 2017

+18po22 vol.17

Hej!

Joe Black. Mówi Wam coś to nazwisko?

To jak to w końcu z tą Śmiercią jest... ładna czy nie? Dobra czy be? Któż to wie?
 
Joe Black.
Śmierć o pięknej mordce młodego Brada Pitta.
Śmierć z lubością smakująca masło orzechowe.
Śmierć kołysząca się delikatnie w rytmie "Somewhereover the Rainbow".
Śmierć zafascynowana piękną kobietą...
-Opowiedz mi, kim jesteś... Nie powiesz mi?

Śmierć na wakacjach.
Lubię ten film. Naprawdę go lubię. niektórzy powiedzą - przydługawy. Inni - że nudny.  Jeszcze inni - że przesłodzony i momentami naiwny.

wtorek, 14 lutego 2017

Winotynki, czyli Szarego Walentego oblicz kilka

Hej!


Walentynki... Już na samym wstępnie pragnę hmm... zapewnić/uspokoić/rozczarować: nie mam zamiaru w żaden sposób krytykować dzisiejszego "święta".

 
Walentynki, tak między nami, mnie osobiście ani grzeją, ani ziębią. Ot, dzień jak co dzień, nie potrzeba przecież święta, aby sobie okazywać uczucie... Tak, wiem, jakie to oklepane stwierdzenie. :D
Wiem jednak także, że wiele osób stara się jakoś Walentynki celebrować ze swoimi drugimi połówkami. Kolacje, spacery, kino czy wieczór przy laptopie, ale razem - piękna sprawa. Każdy niech sobie będzie Walentym takim, jakim chce być.
No bo jeśli chodzi o Grey'ów, to jedni wolą Christiana, inni Doriana, a jeszcze inni Sashę.
I naprawdę nic w tym złego.
:)